Dziękuję
Kasiu! Kupiłam sobie ziemię do wysiewów w Lidlu. Takiej do doniczek jeszcze nie kupiłam, ale znalazłam w domu jakieś resztki, może da radę.
Danusiu! Mi ten jeden 20kg starczy. Mamy połowę lutego a mi jeszcze sporo zostało. Niby przylatują, niby jedzą, ale np nie widzę stadka mazurków, które co roku przylatywało.
Marysiu! Trochę o tym myślałam, ale ja jestem niekonsekwentna w takich działaniach. Więc liczę, że ja będę uprawiać aloes, a ktoś będzie z tego coś robił.
Dziś kolejny dzień przycinania jabłoni. Strasznie mi się nie chciało tego robić, ale się przemogłam. Tam gdzie nie sięgnęłam, a drabina była postawiona, zaprzęgłam Macieja. Zgadnijcie, czy pozbierał gałęzie, po swojej robocie...
I pięknie kwitnący ciemiernik: