Dwa lata temu kupiłam dwie sadzonki bez nazwy
Znacznie różniły się szerokością marginesu.Okazało się że to te same hosty Montany Aureomarginaty.
Ale jak widzę zdjęcia to one tak mają,różnej szerokości margines.
Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
Posty: 14123
Otrzymane podziękowania: 34975
A moja zdechła. No może nie całkiem, mam nadzieję, ale wiosną bardzo późno wypuściła kły, szybko rozwinęła liście i uschła. Znaczy liście uschły. Bryła korzeniowa jest duża, zdrowa i właściwie nie wiem co jej się stało.
Przesadziłam ją na inne stanowisko, zobaczymy wiosną.
Absolutnie cudowna hosta! Pozycja konieczna w każdym hościanym ogrodzie! Pięknie zbadowana i wybarwiona, cacko w każdym calu!
Dwie moje montany Aureomarginaty, trafiły niestety na 2 lata na wymarzające do szczętu Sławojkowo - była to najgorsza decyzja, jaka mogłam podjąć, ale chciałam tam zgromadzić moje najpiękniejsze hosty. W ten sposób, ostatnim zdjęciem, na jakie załapała sie jedna z kęp, jest wczesnowiosenna fotka z połowy maja....2015! W tym roku, obie kępy trafiły na nowe, dośc dobrze osłonięte stoki pod dębem, zobaczymy, czy zdołają się zebrać i odbudować.
Rozwijająca skrzydła montana Aureomarginata (fot.18.05.2015r.) Jak widać, niektóre liście też zostały podmrożone w kłach.
Montana Aureomarginata bardzo szybko startuje wiosną, dlatego często podmarza Już w tej chwili kły mają wysokość około 15 cm
fot.13.04.2018r
W ubiegłym roku przeniosłam obie moje kępy na bardziej zasobne i wilgotne stanowisko. Niestety, nie okazało się chłodniejsze i znów obawiam się o ich losy, gdy przyjdą majowe przymrozki. Zapewne, będą wtedy całkiem rozwinięte.Piękna hosta, jedna z moich ukochanych, ale mam bardzo mało jej zdjęć, bo co rok nie nadaje się do focenia.
Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
Posty: 14123
Otrzymane podziękowania: 34975
Polu, może ona u Ciebie ma bardzo ciepłe stanowisko? Sprawdziłam i u mnie nawet jeszcze czubeczków kłów nie wystawiła.
W 2016 kły były pod koniec kwietnia, a 2017 zaraz na początku maja.
Ewciu, to jest jej czwarte stanowisko w ogrodzie Nie mam już bardziej chłodnego, chyba, że dam ją do całkowitego cienia.
U Ciebie nie jest jedną z pierwszych host, które wychodzą? U mnie jest, bez względu na stanowisko. Poza tym, moje lekkie piachy szybko się nagrzewają i hosty startują w ogóle wcześniej, niż u reszty hościarzy.
Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
Posty: 14123
Otrzymane podziękowania: 34975
Nie Polu,, właściwie to co roku na nią czekam z niecierpliwością, czy jej czasem nornice nie zjadły. Gdy większość moich host zaczyna rozwijać skrzydła, MA dopiero pokazuje kły. Ale ja ją mam pod lasem, tam jest najdłużej chłodno i pomimo braku liści na drzewach, jest cień.
Bei mir wächst sie auch nicht gut. Jetzt habe ich sie aus dem Topf genommen und an eine sonnige Stelle gesetzt. Vielleicht hilft das. Dabei habe ich drei Teile bekommen, die Wurzeln sind schön und ich weiß eigentlich nicht, warum sie Probleme macht.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
Posty: 14123
Otrzymane podziękowania: 34975
Zaczynam przygodę z Montaną po raz drugi. Moja żałość nie miała końca, gdy hosta została zjedzona do cna, a w miejscu gdzie rosła, została tylko dziura w głąb ziemi.
Ewciu, współczuję Mam nadzieje, ze ta będzie rosła, jak złoto.
Ja swoje montany Aureomarginaty mogę podziwiać w pełnej krasie pierwszy (!!!!) raz od kilku lat. Ponieważ dziś przenosiłam je po raz 5-ty (!!!) na inne stanowisko, zrobiłam pamiątkową fotkę. Kolejny raz zmieniły miejsce, bo tak w tym sezonie wybujały, że zasłaniały inne rośliny