Ja dziś dostałam się do swego worka z liśćmi. Myśląc o nim wcześniej, przypomniałam sobie, że to nie worek jesienny tylko z wiosny.
Zgrabiłam wtedy resztki liści z brzozy i suchą trawę. Fajny materiał się z tego zrobił

Wyłożyłam dziś na wypielony kawałek na hostowisku.
Co zaobserwowałam oprócz tego? Chyba trafił mi się jakiś worek biodegradowalny, bo czarna folia rozsypywała mi się w rękach
Jeśli chodzi o liście do kompostowania, to prawie ich nie mam

Moje młode drzewa rosną na obrzeżach ogrodu i silne wiatry rozniosły liście na prawo i lewo. A u sąsiadów drzew brak, więc ich liście nie miały szans spaść do mnie

Na trawniku zalega ich niewiele. Liście z krzewów leżą na rabatach.
Co kompostować?????????
W drodze do ogrodu mijam liściasty zagajnik, właściwie jakąś opuszczoną działkę. Rosnące tam klony zrzuciły grubą warstwę liści

więc wymyśliłam, że codziennie zgarniam po drodze 1 duuży worek
Takie tam zabawy dużej dziewczynki