Edyto chiński '
Avondale' kwitnie około miesiąca, naprawdę dłuuuugo. Do tego doskonale radził sobie zeszłej gorącej wiosny gdy wszystko na około przekwitało w tempie ekspresowym.
Nie przebarwia się może jakoś spektakularnie ale z pewnością jesienią również wygląda ładnie, w słomkowo-żółto szacie. U mnie tylko raz zmarzły mu pąki kwiatowe przez co nie kwitł jednej wiosny.
Sama roślina jednak nie ucierpiała. Wydaje mi się że naprawdę warto.
Z judaszowców kanadyjskich bardzo podobał mi się kolor '
Appalachian Red', taki nadzwyczaj koralowy. Kwitnienie nie jest jednak aż tak obfite jak przy chińskim.
No i warto też kupować je w trakcie kwitnienia bo w jednej szkółce widziałem kilka podpisanych jako 'Appalachian Red' i dość znacząco różniły się odcieniami.
Ja zeszłej jesieni kupiłem kolejnego judaszowca, tym razem kanadyjskiego - '
Pink Pom Poms'. Ma mieć zupełnie inne kwiaty, osadzone na łodyżkach i z wyglądu przypominać trochę wiśnię japońską.
Na razie zimował w doniczce czekając na miejsce docelowe. Niebawem będę miał więc porównanie zachowania obu tych gatunków w moim ogrodzie.
Na razie pączki na 'Avondale' wyglądają naprawdę obiecująco