Ja już podjęłam decyzję tylko jej nie ogłaszałam nigdzie, ale jako, że ja zielono-zakręcona od dawna, więc uważam, że to dobre miejsce i tu ogłoszę

Nie jestem pewna czy i jak długo wytrwam

bo mój mózg adhdowy szuka wciąż nowych wyzwań, ale robiąc teraz z Pawłem nową rabatę tak mi się”umyśliło”, że zacznę nazywać hosty i czas na swój prefix. Myśli milion, neurony obijałem się z prędkością światła w głowie… No i jest! Mam prefix Kashubia , tak będzie się nazywać moja linia (mogłaby być od SantaFe, gdyż dosłownie to siła wiary, albo Pomerania, bo oboje z Pawłem jesteśmy pomorzaki)

Powiedzcie jednak, czy Kashubia nie brzmi tak melodyjnie i pięknie? Skoro na stare lata zdecydowałam się przeflancowac na piękny kaszubski grunt i on mnie przyjął jak swoją, więc w hołdzie nowemu miejscu na ziemi będzie Kashubia!