Majeczko! Podczas robienia zdjęć w większości przebywałam w samochodzie. My robimy takie safari. no i jestem ciepło obrana w długi pikowany płaszcz i wełniana odzież inną więc jest dla mnie ok. Zdarza się, że zmarznę, ale zawsze można włączyć ogrzewanie, również foteli.
Elu! Napisałam już Majce powyżej, że ubrana jestem odpowiednio, a jak zmarznę, można zawsze się podgrzać lub wrócić na kwaterę. Mamy herbatę w termosie i maszynkę gazowa do podgrzania np zupy. No i jeszcze mamy wełniany koc z demobilu Obrony Cywilnej w Kluczborku
Tymczasem w Poznaniu -10stC. Pięknie oszroniło, ale zdjęcia potem, bo nie wyszłam jeszcze z domu. Maluję obrazki na WOŚP. Mam nadzieję, że w tym roku wena mnie nie zawiedzie.
Kilka z wyjazdu jeszcze:
Kormoran i czapla biała
lecące łabędzie krzykliwe
Bielik
Tu ciekawostka - to nutria
Gęś tundrowa - postrzałka, bo się nie bała (dlatego jestem m.in przeciw polowaniom, bo po myśliwych właśnie zostają cierpiące ptaki)
Sarny